01.03.2008 :: 18:13 :: Komentuj (7)

Coś mi te założenia nie wychodzą :/
Od środy jem i jem co odbiło się na wadze - 77,1 kg

Wiecie co mi się marzy? Chciałabym być na diecie z prawdziwego zdarzenia. Jak dieta to dieta, czyli lekkie, ograniczone jedzenie, kolacja o 18, słodyczy brak lub ograniczenie ich do minimum. Co do ruchu to nie narzekam bo mam go w pracy ale gdybym 3x w tyg. poświęciła 30 min na gimnastykę to wyszłoby mi tylko na dobre.
Rzecz w tym, że mi to po prostu nie wychodzi. Nie to, że ja nie chcę. Chcę tylko, że w ciągu dnia wychodzi mi całkiem inaczej. Czuję się rozdarta: chcę a mi nie wychodzi.
Postaram się bardziej zmobilizować bo mój cel na koniec marca to 72 kg i jeżeli się nie postaram to latem nie będę mieć w czym chodzić. Już nie mam! Potrafię przewidzieć już dziś - przyjdzie lato, będzie ciepło a mi brzuch ze spodni będzie się wylewał i będę na siebie zła, dlaczego nic ze sobą nie zrobiłam od początku roku.



04.03.2008 :: 22:37 :: Komentuj (3)

W niedzielę rozpoczęłam akcję DIETA w 14 dni. Pierwszy dzień super - 800 kcal, ruch, zero słodyczy. Wczoraj też okay - 1000 kcal. Waga z 77,1 spadła na 76,4. A dzisiaj schrzaniłam na całej linii :/ Żeby jutro poszło okay. Madzia miej silną wolę, proszę. I zmieść się w końcu w niebieskie jeansy!

Wrócę 17.03. z wagą 74 kg.



06.03.2008 :: 21:27 :: Komentuj (4)

Miałam o 17 napisać, że możecie być ze mnie dumne bo nie skusiłam się na pączka w pracy, ale dobrze, że się powstrzymałam bo na wieczór nadrobiłam :( Jestem beznadziejna i usprawiedliwienia żadnego nie ma. Całe życie będę gruba i przez całe życie nie będę widzieć własnych stóp bo przysłoni mi to mój wielki brzuch i cycki.
O wrrrrrrrrrrrr!
74? buhahahahaha [ironia]



07.03.2008 :: 23:32 :: Komentuj (8)

Czy możliwością jest żeby w 2 dni przytyć 2 kg przy 1500 kcal? Jakiś totalny mix tu się wyprawia!



09.03.2008 :: 20:57 :: Komentuj (2)

Dzisiaj wróciłam z Gorzowa Wlkp. :) Graliśmy wczoraj z kuzynami w kręgle a dzisiaj mam zakwasy w lewym półdupku ;) Po kręglach byliśmy w nowo otwartym centrum handlowym i w jednym ze sklepów widziałam... MANDARYNĘ - łał, co za zaszczyt hehehe ;p
Z wagą coś się popieprzyło.



10.03.2008 :: 22:16 :: Komentuj (7)

Ja jestem po prostu beznadziejna. Od rana dietka super, wróciłam z pracy super, kalorycznie wyszło 1000 kcal. No i przyszła godzina 21, a Madzi zachciało się słodkiego :/ Zjadłam 3,5 paska czekolady + żelki. Teraz mam wyrzuty sumienia i świadomość, że w lato będę gruba z wielkim, wypływającym sadłem! Ja nie umiem się ograniczyć - a już na pewno nie wieczorem :( Żal mi siebie :(



12.03.2008 :: 21:45 :: Komentuj (1)

Rano 78 kg i złość na samą siebie :/
A wieczorem nieśmiały uśmiech bo dzień ogólnie był na plus :)



13.03.2008 :: 09:17 :: Komentuj (7)

Wczoraj zjadłam małą kolację o 19 i dzisiaj 1,1 kg mniej. Nic już nie rozumiem.



17.03.2008 :: 16:51 :: Komentuj (7)

74 nie ma. Jest 76,4 kg. Im więcej planuje tym bardziej mi nie wychodzi. A z resztą... przez ostatni rok nic mi nie wychodzi.



19.03.2008 :: 19:29 :: Komentuj (3)

Jest całkiem nieźle tylko ze słodyczy jeszcze muszę zrezygnować.
Waga 76,3 kg.



22.03.2008 :: 21:39 :: Komentuj (2)

Mówi zając do baranka,
jaka piękna ta pisanka.
Wtem z jajeczka wyszła kurka,
nastroszyła swoje piórka.
Teraz biega, głośno krzyczy,
że Wesołych Świąt Wam życzy! :)




26.03.2008 :: 23:18 :: Komentuj (5)

Wymyśliłam sobie fajny plan. Bardzo realny i bez wygłupów.

Gdy jestem w pracy od 8-16:
7:30 kromka chleba lub bułeczka ciemna ok 200 kcal
12:00 mała kanapka/serek/jogurt/owoc ok 200 kcal
16:15 obiad w domu ok 300 kcal
ew. 19:00 owoc/warzywko/sok ok 100 kcal
Razem ok 800 kcal i jest jeszcze miejsce na ewentualne małe conieco :)

Gdy jestem w pracy od 10-18:
9:30 kromka chleba lub bułeczka ciemna ok 200 kcal
14:00 mała kanapka/serek/jogurt/owoc ok 200 kcal
18:15 obiad w domu ok 300 kcal
Razem ok 700 kcal i również jest miejsce na ewentualne małe conieco :)

Jakie pułapki są dla mnie w tym wszystkim? NIE UFAM SOBIE! Największe pokusy czekają na mnie w pracy (gdy ktoś otworzy coś słodkiego) i po przyjściu z pracy (wiadomo - wieczór, lodówka, pyszności bla bla - czyli wszystko to co lubi nasze biodra).
Ale plan jest do wykonania. Potrzeba tylko trochę silnej woli.

Nie wiem ile ważę. Wiem, że przed świętami mimo że dużo nie jadłam waga skoczyła mi o 2 kg. Natomiast w ostatni dzień świąt pokazała tyle co przed wzrostem mimo jedzenia. Teraz może być coś koło 77 kg. Yyyyyyy... mam poślizg 5 kg :/

Chodzę w starych ciuchach mając nadzieję, że w końcu schudnę. Przecież ciuchy mam! I to fajne ciuchy :) Trzeba tylko dopasować się do nich rozmiarem.
Najpierw byle do 70 kg i 2 pary jeansów będą dobre. Później 65 kg a do 60 kg powolutku się dobije.

Dzisiaj tez próbowałam - zawaliłam w domu ciastem. Ale już się skończyło... ciasto. Boże daj mi trochę silnej woli ale na dłużej niż 6 dni.



27.03.2008 :: 19:41 :: Komentuj (9)

Dzisiaj 1200 kcal. Całkiem ładnie tylko niepotrzebne były te 3 paski czekolady. Fe!

Jak wczoraj celnie trafiłam... dzisiaj rano waga pokazała równe 77 kg. I pomyśleć że 2 lata temu ważyłam 18 kg mniej. Aż mnie gdzieś w środku ściska :|
Ciekawe czy dane mi jest jeszcze raz tyle chudnąć...



28.03.2008 :: 18:04 :: Komentuj (9)

Plan jest dobry tylko wykonawca beznadziejny.

Powiedzcie mi co zrobić, żeby nie jeść słodyczy? Ja naprawdę, z całego serca chciałabym w ogóle ich nie jeść, chciałabym żeby mi zbrzydły. Jak tak dalej pójdzie to nabawię się próchnicy i cukrzycy*. To jest chore żeby codziennie jeść coś słodkiego!

*Z tą cukrzycą to żart. Nie da się nabawić cukrzycy od słodyczy. I dzięki Bogu bo byłoby tragicznie.



30.03.2008 :: 21:56 :: Komentuj (5)

Dobra... podsumowując dzisiejszy dzień był w miarę (1200 kcal). Fakt, że zjadłam kilka chipsów i loda co nie było najlepszym posunięciem, ale również: powstrzymałam się od zjedzenia gigantycznej kolacji, ciasta, snickersa, suchych wafli i pierników. Do kuchni nie wchodzę bo tam za dużo pyszności.
Dzisiaj ładnie świeciło słoneczko więc byłam na spacerku całe 4 godzinki :)
A jutro na 10:00 do pracy i też będzie spacerek tylko trochę w innej formie. Żebym tylko nie dała się skusić słodyczom. Już nawet mogę wybaczyć sobie 2 ciastka czy 2 cukierki. Byleby nie było tego w ilości hurtowej!



31.03.2008 :: 21:40 :: Komentuj (6)

1. Jednego dnia waga pokazuje 77,5 kg, następnego 76,5 a na trzeci dzień 77.
2. Dzisiaj zawaliłam.
3. Jutro 1 kwiecień, nowy miesiąc :>
4. 12. kwietnia będzie 3 lata jak zaczęłam dietę a 7 miesięcy później ważyłam 18 kg mniej. Czemu nie umiem tego powtórzyć?

Rok temu marzyłam o białych spodniach... Teraz kupiłabym sobie szpilki i czarne rurki. Tylko nie przy 77 kilogramach!

ORIENTUJECIE SIĘ ILE W WASZYCH MIASTACH KOSZTUJE MASAŻ KRĘGOSŁUPA? Pytam bo czas najwyższy zacząć używać mojego nowego stołu do masażu :)

Tyle, że jest koloru zielonego a nie jak na obrazku turkusowego :)





Po to się je, aby żyć, a nie po to żyje, aby jeść!


Ja: Madzik
Wiek: 24
Wzrost: 169 cm

kwiecień '05 - 78 kg
listopad '05 - 60 kg
marzec '06 - 58,5 kg
czerwiec '07 - 70 kg
październik '08 - 79 kg

Zasady:
=> 1000-1200 kcal
=> nie jeść po 19:00
=> nie jeść słodyczy
=> ćwiczyć, pływać

=>One<=

1000
Agu
Agu2
Agu3
Alex
Anastazja
Aniutek
Asia212121
b-n-b
Betitka
BezSilna
Będzie-szczuplejsza
Blog-Z-Wierszykami-Miłosnymi
brightness
Być-idealna
Carmenkus
Chce-być-piękna
Cremona
Diablontkowy
Duża-dziewczyna
Gruba Berta
Grubasek
ispe
Katye
Konefka
Lalka
Lalka-Scar
Linka
Little girl
Maddie
Madziora
Malomownaa
Marta
Michell-e
Miskkaa
Mosiek
Nesta
Niunia
NoBOTak
Ona bloxuje
Ona bloxuje2
Panna Niczyja
Patience
Po_prostu_Iwona
Porcelain
Po szet aj my
Samotna
SamotnA
SamotnaKobieta-Ania
Saphir
Schudnac-na-zawsze
Spelnic-marzenia
Spełniona
Dietowo
StokroDka
StokroDkaMadchen
TEA
Ozyneczka
Unbeliveble
Unnamed-girl
UnG
Skosztuj
Wiola
ZimnyKamien
Zmienić wszystko
Zouzelina
Zuzaaa
MY WSZYSTKIE :)

Linki:

dieta.pl
http://ownlog.com/
Licznik kcal
Gry karciane-super!
BMI
Szablony
Tabela kalorii
Następna tabela kalorii
Kolejna tabela kalorii
Kaloriator
Diety
Ćwiczenia
"6" Weidera Psychodietetyka Odchudzanie


Archiwum
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


lay by Maddie