02.09.2006 :: 12:28 :: Komentuj (9)

Choruje sobie.
:)

Dopisek 14:50
Widzę pytacie o dietę.
Dieta zawieszona.
Jem normalnie :)
Bynajmniej staram się ;)

Dopisek 16:50
Tak sobie myślę...
Co z tego, że choruję?
Czy to zwalnia mnie od diety?
NIE!
Z jakiej niby racji?!
Nikt nie mówi tu o głodzeniu się (z resztą ja nigdy tego nie robiłam, za bardzo kocham jeść :)) a racjonalne odżywianie jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Za miesiąc muszę ważyć minimum 60 kg. Nie wiem jak to zrobię bo coś czuję, że dietowanie mi się powoli nudzi :/ Czy ja muszę na wadze zobaczyć ze 64 kg, żeby się otrząsnąć? Rany... jeszcze 5 kg mi zostało a mam z tym ogromny problem :///





03.09.2006 :: 22:23 :: Komentuj (7)

Zjadłam pizze o 22:00
Od jutra pożądna dieta!





04.09.2006 :: 19:59 :: Komentuj (4)

Nawracam się powoli :) Pierwszy krok - jak dla mnie najważniejszy - odstawienie słodyczy.
8:00 - kromka chleba z serkiem chrzanowym [150]
11:00 - tost [200]
15:00 - ryż z jabłkami [200], 2 wasy [70]
19:50 - budyń [250]
I ok 22 będzie mała kanapka bo muszę tabletki wziąć...
22:00 - biały ser z miodkiem :)
Razem ok 1100 kcal

Grzeszki: kilka paluszków
Samozaparcie i chęć walki WRACAJCIE!!!

Tak się zastanawiam... Jaki należy nosić rozmiar spodni by wyglądać super :) jak laska. Nie jak kosciotrup, nie jak chuda dziewczyna i nie jak dziewczyna mająca troszkę tłuszczyku tylko taka akurat, taka pełna ale nie mająca za dużo ciała. Jak uważacie? Wiem, że są różne budowy ciała, różne figury itp, ale własnie dlatego trudno mi to określić. Mam koleżanki, które noszą rozmiar 27 i są okay, ale ciut za chude, moim zdaniem powinny mieć tu i ówdzie ciut więcej :) To może 28 byłby okay? a może już 29... hmm... ale 29? jak teraz nosze 30 i jeszcze mi nie pasuje... Szkoda, że nie można na siebie spojrzeć tak jak na inne dziewczyny i ocenić się, bo patrząc w lustro to nie jest to samo. Przynajmniej ja nie umiem siebie ocenić... hm...





05.09.2006 :: 11:10 :: Komentuj (8)

Laski!!! ale kabaret :p
W sklepie robili wyprzedaż. Było mnóstwo różnych dupereli i mnóstwo ludzi. W tym całym bałaganie znalazłam biały pas do pończoch i do tego znalazłam pończochy ;p Nie wiem czemu to kupiłam, może dlatego, że każda z tych rzeczy była tylko za 1 zł :D hehe Tylko teraz to się raczej tego nie nosi na co dzień, co? jedynie na wieczór z meżczyzną :> Przydzieram z tego bo w życiu nie myślałam, że takie coś kupie. I pewnie nie kupiłabym gdyby nie ta zabójcza cena - 1 zł :))) Kupiłam to dla darcia ale teraz tak myślę... może to wykorzystam do niechybnych celów sesese ]:->



Patrzcie laski na to ciacho!!! mmmmmmmmm Od takich ciasteczek to się chyba nie tyje, co? :d





06.09.2006 :: 17:28 :: Komentuj (7)

Wczoraj było źle. Dzisiaj jest ciut lepiej, ale wiem, że może być dużo lepiej! Zjadłam 1175 kcal i mam nadzieję, że więcej nie zjem.

Można powiedzieć, że się wykurowałam i nie musze już jeść o 22 bo tabletki trzeba wziąć. Powiem szczerze, że dziwnie mi było jak musiałam jeść tak póżno. Wiedziałam, że mogę zjeść a wręcz muszę i wcale nie miałam na to ochoty. To prawda, że to co zakazane kusi najbardziej, a gdy już jest nam to dozwolone, stwierdzamy, że jednak to takie fajne nie jest. Człowiek jest dziwnym stworzeniem, a tym bardziej jego psychika. Źle mi, że nie mam diety. Coś mnie męczy. Nie umiem nastawić się na normalność. Dobry rok bycia na diecie sprawił, że liczenie kalorii, wybieranie produktów zdrowych stało się dla mnie codziennością. To jest już mój styl życia. Nie umiem przeżyć dania bez policzenia kalorii, chociaż tak na oko, gdyż nie daje mi to spokoju. Muszę wiedzieć czy dzisiejszy dzień był super, ok, dobry, zły czy tragiczny. Czego się nie nauczyłam to niejedzenia słodyczy. Tego chyba za nic w świecie się nie nauczę. Czasami gdy czytam blogi o tym, że dziewczynom się udaje to dostaje takiego poweru, że jeśli bym sie postarała to 2 miesiące i mogłabym osiągnąć moje 57 a może nawet 55. Tylko, że ten zapał szybko gaśnie :( Ehhhh





07.09.2006 :: 13:19 :: Komentuj (8)

Wczoraj tez było źle. Wszystko popsułam :(

Wiem, że chcę schudnąć ale nie mam w sobie za grosz zaparcia. Nie wiem jak Wam to wyjaśnić... to jest dziwne uczucie, bo coś chcę, a robie wszystko przeciw temu. Wiem, że muszę się ograniczyć z jedzeniam ale i tak sięgam po kanapkę. Wiem, że nie powinnam jeść słodyczy a i tak sięgam po batona. Zero we mnie chęci walki, ale chęć schudnięcia. Nie umiem się powstrzymać przed jedzeniam ale wiem, że robię źle i mam wyrzuty sumienia. Paradoks!





08.09.2006 :: 09:33 :: Komentuj (15)

Właśnie wróciłam z wyprzedaży :) Kupiłam 5 majtek, w tym 1 normalne i 4 stringi :) I za każde dałam 1 zł :) Kupiłam też kieliszki do szampana za 3 zł :)
Dorośli mówią na dzieci, że się pchają do autobusu jak jadą na wycieczkę. Ale dorośli robią to samo! Sklep otwierali o 8. Od 7 stali już pod nim ludzie. Możecie sobie wyobrazić co się działo jak go otworzyli. Ludzie ruszyli jak bydło, kto pierwszy, jakby ścigali sie o złote gacie. Brak słów. Jakby mogli to deptaliby po sobie :/ Już nie wspomnę co to było jak dopadli się do stoisk... Weszłam na końcu i obserwowałam co się dzieje. W ciągu godziny rozszarpali prawie wszystkie produkty. Brali wszystko gniecąc się, wyzywając i wyszarpując sobie rzeczy "bo on/ona to pierwsza zauważył/-a" :// No rany, ludzie...
Jedna baba pchała się strasznie na mnie, ale to już tak perfidnie, nie patrząc na nic więc jej powiedziałam "Jak pani się zachowuje" a ona na to "Tak jak pani. Ja tu przyszłam już o 7" Ekhem... Odsunęłam się... niech się pcha. Mam nadzieje, że jej ulżyło.
Szok!

Co do diety - wczoraj było 960 kcal :)
A dzisiaj się okaże :)

Dopisek 18:45
A dzisiaj było 1400 kcal. Znów dużo :( Ja nie umiem się odchudzać! Nie umiem! Ratujcie mnie bo sie staczam na dno ;((((
W moim mieście otworzyli dziś kolejny supermarket. Były różne promocje oraz kiełbaski i kaszanki z grilla :) Sięgnęły mi się za darmo 2 lody i perfumy :) Za darmo też się najadłam ;)
A jutro idę na obiadek do Miśka :)

Dopisek 19:45
Jestem beznadziejna!!!
Kolejny dzień zawalony.
Nie mam na siebie siły :(
Jestem p-o-j-e-b-a-n-a!!!
Znikam na trochę.
Może się ogarnę.
Powodzenia!





16.09.2006 :: 18:24 :: Komentuj (5)

Witam :)
U mnie ostatnio wszystko kręci się wokół zakupów :)
Nabyłam ostatnio:
* spódniczkę w rozmiarze 38 :D ale to chyba jakiś zawyżony bardzo ten rozmiar :p
* białą bluzkę na egzamin :)
* białą bluzkę na ramiączka
* zieloną bluzkę na krótki rękawek
* sweterek taki krótki bądź jak kto woli bolerko ;) w kolorze oliwkowym :)
* torebkę
* majtki dla siebie i dla Miśka ;)
A tak a propo majtek. Ja mam bzika na ich punkcie. Najchętniej wykupiłabym wszystkie! I nie tylko damskie bo jak widze świetne męskie bokserki to też kupuje i daje Miśkowi :) Nie mogę się oprzeć :)
Widziałam też świetne buty ale nie było rozmiaru :/ A inne - podobne - były strasznie niewygodne, twarde jakieś takie.

A co do dietki to nie jest źle :) I oby po tym jak to tu napisałam się nie popsuło bo to różnie bywa... same najlepiej wiecie :)
3majcie się ciepło i do napisania :) Pa!





17.09.2006 :: 17:29 :: Komentuj (4)

Chudnij z głową!

"Liczymy kalorie, coraz zmieniamy dietę... i kolejna klęska. Znów w zastraszającym tempie przybieramy na wadze. Co się dzieje? Okazuje się, ze dieta to nie wszystko. Za tworzenie się tkanki tłuszczowej odpowiada także nasza świadomość.

Testy psychologiczne wykazały, że prawie u 90 % osób zdrowych fizycznie, a mimo to mających problemy z figurą, przyczyny nadwagi i otyłości mają korzenie w psychice. Należy ją więc włączyć w proces odchudzania. Sukces zależy od naszej motywacji, przy czym nie chodzi tu o to, aby ze sobą walczyć i głodzić się, a wręcz przeciwnie, zacząć być dla siebie dobrym i życzliwym.

Profilaktyka i leczenie otyłości sprowadza się do wypracowania ujemnego bilansu, to znaczy przewagi wydatkowania energii nad jej dostarczaniem. Realny cel, który należy sobie wytyczyć, to zmniejszenie masy ciała o 10 % Trzeba przy tym pamiętać, że dieta powinna trwać znacznie dłużej, niż dwa tygodnie. Nasze ciało posiada bowiem pamięć metaboliczną. Jest to zmora dla odchudzających się. Gdy już pozbyliśmy się nadmiaru kilogramów i wracamy do normalnego odżywiania się, to mimo iż nie objadamy się – waga znowu rośnie. Dopiero w sytuacji, gdy proces odchudzania jest rozciągnięty w czasie, możemy uniknąć efektu jo-jo. Organizm zdążył wreszcie przyzwyczaić się do nowego poziomu pożywienia. W odchudzaniu bowiem najlepszym sprzymierzeńcem jest cierpliwość. Po upływie sześciu, siedmiu tygodni nowe nawyki zaczynają wypierać stare i narzucony sobie styl życia staje się czymś przyjemnym, wygodnym.

Od dziś. Jeśli ktoś mówi „zacznę od jutra”, jest wielce prawdopodobne, że jutro będzie codziennie odraczane i pewnie nigdy nie nastąpi. Nasz sukces będzie zależał m. in. od tego, że wszystko robimy TU i TERAZ.

Bardzo ważną jest motywacja, dlaczego chcemy schudnąć. Jeśli potraktujemy odchudzanie jako ciąg wyrzeczeń, prawdopodobnie nic z tego nie wyjdzie. Jeśli natomiast odchudzanie stanie się sposobem autentycznej troski o nasze ciało, możemy liczyć na trwałe zmiany (...).

To nie głód powoduje, że wstajemy w nocy, by buszować w lodówce, ale najczęściej stres. To on stymuluje potrzebę uzupełnienia poziomu serotoniny, której poziom w naszym mózgu spada pod wpływem napięcia. Dostarczenie organizmowi pożywienie powoduje, ze jej poziom rośnie i czujemy się dużo lepiej (...)."

Dla zainteresowanych strony:
http://www.psychodietetyka.pl/
http://www.odchudzanie.org.pl/

Tekst zaczerpnięty z gazety "Tele Tydzień"





18.09.2006 :: 15:31 :: Komentuj (5)

Dietę trzymam, ale... no właśnie... ale strasznie ciągnie mnie do czekolady :( Dziś już ją zjadłam [259 kcal]

Kusi mnie słodkie.
Jasna cholera - przestań!!!

PRZECZYTAĆ I STOSOWAĆ !
Było to daleko stąd na pewnej farmie. Któregoś dnia osioł farmera wpadł do głębokiej studni. Zwierzę krzyczało żałośnie godzinami, podczas gdy farmer zastanawiał się, co zrobić. W końcu farmer zdecydował. Zwierzę było stare a studnię i tak trzeba było zasypać. Nie warto było wyciągać z niej osła. Zwołał wszystkich swoich sąsiadów do pomocy. Wzięli łopaty i zaczęli zasypywać studnię śmieciami i ziemią. Z początku osioł zorientował się, co się dzieje i zaczął krzyczeć przerażony. Nagle, ku zdumieniu wszystkich, osioł uspokoił się. Kilka łopat później farmer zajrzał do studni. Zdumiał się tym, co zobaczył. Za każdym razem, gdy kolejna porcja śmieci spadała na ośli grzbiet, ten robił coś niesamowitego. Otrząsał się i wspinał o krok ku górze. W miarę, jak sąsiedzi farmera sypali śmieci i ziemię na zwierzę, a ono otrzepywało się i wspinało o kolejny krok. Niebawem wszyscy ze zdumieniem zobaczyli, jak osioł przeskakuje krawędź studni i szczęśliwy, oddala się truchtem! Życie będzie zasypywać cię śmieciami, każdym rodzajem brudów. Sposób, aby wydostać się z dołka, to otrząsnąć się i zrobić krok w górę. Każdy z naszych kłopotów to jeden stopień ku wolności...






19.09.2006 :: 15:51 :: Komentuj (6)

Hejka :)
Anastazja na swoim blogu podała link do artukułu "Kiedy ćwiczenia nie odchudzają", który znalazła w onecie. Zachęcam do przyczytania bo naprawdę warto.
I w związku z tym chciałabym Wam przytoczyć jeden akapit, który moim zdaniem bardzo motywuje do ćwiczeń.

"Sama dieta, której nie towarzyszą ćwiczenia, prowadzi do utraty zarówno mięśni, jak i tłuszczu. Trzeba pamiętać, że utrata mięśni znacznie obniża podstawowe tempo przemian metabolicznych, co przekłada się na niższą liczbę kalorii spalanych przez organizm w stanie spoczynku."

Tak więc dziewczyny ćwiczmy. Nie tylko dla spalonych kalorii i dla ładnego ciała ale ćwiczmy bo im mamy więcej mięśni tym spalamy więcej kalorii nic nie robiąc :)

P.S. Mam nadzieje Anastazjo, że nie będziesz zła za wykorzystanie w mojej notce Twojego znaleziska :) Pozdrowienia dla Ciebie :)





20.09.2006 :: 17:32 :: Komentuj (8)

Oho... dziś się niebezpiecznie zapuściłam. Trzeba wrócić na odpowiedni tor czyli tor diety.
Madzia, idzie Ci dobrze. Nie spieprz tego!

P.S.1. Wkurzają mnie politycy! Rżną cwaniaków a są takie niedojeby, że głowa boli :///
P.S.2. Wkurza mnie Paris Hilton! Wrrr. Jest brzydka i wygląda na strasznie głupią :///





21.09.2006 :: 20:07 :: Komentuj (2)

A dzisiaj spieprzyłam jeszcze bardziej niż wczoraj :/ Czy znowu będę musiała stąd zniknąć na tydzień, zeby się ogarnąć? :( buuuu

Jutro przechodzę na 10-cio dniową dietę, na której obiecują, że schudnę 4 kg. Schudnę 2-3 i będę zufrieden :)



22.09.2006 :: 16:50 :: Komentuj (6)

DZIEŃ 1/10
11:00 - czarnina z makaronem [120]
15:00 - serek homogenizowany [165], 3 plasterki żółtego sera [135]
18:00 - omlet (trochę, bo był bleee)[100], mała kromka chleba z masełkiem i miodkiem [150]
19:40 - 2 kostki czekolady [70]
Razem 740 kcal

Lubicie omlety? Ja nie! dzisiaj sie o tym przekonałam. Chciałam zrobić sobie dietetyczny omlet wzięty z diety. Był bleee. I nie to, że omlet był bleee, ja po prostu nie lubie omletów. A dziwne to jest bo jajecznice lubię :) Choć fakt, muszę mieć na nią ochotę. W ogóle, żeby jeść jajka to musze mieć na nie ochotę, dlatego też dieta typu kopenhadzka nie jest dla mnie.
Dla zainteresowanych przepis:

"Omlet z pomidorami"
*2 jajka,
*2 łyżki wody,
*2 łyżeczki masła,
*sól,
*pomidor,
*łyżeczka siekanej natki pietruszki

Jajka umyć, wybić do garnuszka, dodać szczyptę soli i rozmieszać z wodą. Rozgrzać łyżeczkę masła na patelni. Wlać masę i podgrzewać, aż omlet zetnie się od spodu. Wyłożyć na talerz. Pomidor (bez skórki) pokrajać w grube krążki. Na patelni rozgrzać drugą łyżeczkę masła, włożyć pomidor, obsmażyć szybko z 2 stron, doprawić. Włożyć w zwinięty omlet, posypać natką.

Jak któraś się odważy zaeksperymentować dajcie znać czy Wam smakowało :)



23.09.2006 :: 15:21 :: Komentuj (10)

DZIEŃ 2/10
10:00 - sok bananowy [165]
12:00 - 2 wasy, pomidor, ogórek [70]
14:00 - risotto z warzywami [200]
18:00 - jogurt [170]
Przekąski: 1,5 plasterka żółtego sera [70], 6 kostek czekolady [180]
Razem 855 kcal

Dziś znów zaeksperymentowałam robiąc risotto w dietetycznym wydaniu (wzięte z diety niełączenia). Ogólnie nie było złe, ale nie urzekło mnie. Wolę normalny ryż z chińszczyzną ;)
Dla zainteresowanych przepis:

"Warzywne risotto"
*pół szklanki ryżu
*pół paczki mrożonej mieszanki warzywnej z pieczarkami
*1,5 szklanki wody
*pół łyżeczki oleju
*pieprz i sól

Olej rozgrzać na rondlu, wsypać ryż (suchy). Przesmażyć ok. 5 minut. Wlać wodę, wysypać mróżone warzywa. Gotować do miękkości. Doprawić do smaku.

Jak będziecie próbować dajcie znać jakie były Wasze odczucia smakowe :) Pozdrawiam :)



24.09.2006 :: 18:26 :: Komentuj (2)

DZIEŃ 3/10
11:00 - kromka chleba, mała kiełbasa na ciepło [260]
14:00 - rosół z makaronem i trochę gotowanego mięska [180]
15:45 - jabłko [50]
18:00 - biały ser [170], 2 plasterki żółtego sera [90], budyń [200]
Grzeszki: ciasteczko cynamonowe [40], 2 kostki czekolady [50]
Razem 1040 kcal

Dziś bez wydziwiania. Jadłam to co dawali ;) Śniadanko może niezbyt dietetyczne, ale nie miałam pomysłu na coś dietetycznego a dobrego.
Zauważyłam, że całkiem te diete zmodyfikowałam. Miało być tak jak na kartce a jest tak jak ja chce :p

Dopisek 20:00
Popsułam sobie bilans babcinym ciastem z jabłkami i śliwkami. Pyyyycha było ale za to bilans poszedł w górę. Szkoda bo jutro poniedziałek. Miało być ważenie. Najwyżej dalej bedzie tyle samo.



25.09.2006 :: 10:00 :: Komentuj (8)

No i tak jak pisałam wczoraj - 61 kg pozostało. A to przez te 2 dni załamania diety i wczorajsze ciasto. Gdyby w tych dniach było po 900 kcal waga pokazałaby napewno 60. No trudno. W takim razie muszę się postarać by w następny poniedziałek było mniej.

Dopisek 12:48
Nie będę wypisywać co zjadłam bo to mi wcale nie pomaga a wręcz wszystko psuje. Jak wypisuje to zawalam.

Dopisek 18:20
Zawaliłam. Bez sensu.



26.09.2006 :: 19:50 :: Komentuj (8)

Zauważyłam, że mam czas kiedy jem wszystko i czas kiedy jeść nie musze. Jeszcze 4 dni temu miałam czas kiedy jadłam bo coś trzeba było jeść. Nie miałam ciągotek. Jadłam bo musiałam i wybierałam produkty dietetyczny dlatego też dieta mi szła. Od kilku dni mam czas jedzeniowy czyli masakra. W tym czasie jem wszystko i wszystkich. I nie ważne czy jestem głodna czy nie. Po prostu mam ochote ruszać szczęką :/ Co nie jest porządane bo wiadomo, że wówczas zawalam dietę.

Dopisek 22:40
Zaczynam się na siebie wkurzać. Dzisiaj 1400 kcal, wczoraj 2000 kcal, przedwczoraj z 1350 kcal. Jak ja tak mogę się niszczyć? Gdzie ja mam mózg? W jakiej kolejce ja stałam jak go rozdawali? :/



27.09.2006 :: 19:58 :: Komentuj (6)

Zjadłam c-z-e-k-o-l-a-d-ę.

***

Siedem cudów socjalizmu:
1. Każdy miał pracę
2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nic nie robił
3. Mimo, że nikt nic nie robił, plan wykonywano w 100 procentach
4. Mimo, że plan wykonywano w 100 procentach, nigdzie niczego nie było
5. Mimo, ze nigdzie niczego nie było, każdy wszystko jednak miał
6. Mimo, że każdy wszystko miał, wszyscy jednak kradli
7. Mimo, że wszyscy kradli, nigdy nigdzie tego nie brakowało

Siedem cudów kapitalizmu:
1. Nikt nie ma pracy
2. Mimo, że nikt nie ma pracy, wszyscy pracują
3. Mimo, że wszyscy pracują, plan nie jest wykonywany w 100 procentach
4. Mimo, że plan nie jest wykonywany w 100 %, wszędzie wszystko jest
5. Mimo, że wszędzie wszystko jest, nie każdy jednak wszystko ma
6. Mimo, że nie każdy wszystko ma, kradną jednak ci, co wszystko mają
7. Mimo, że kradną ci, co wszystko mają, nigdy nikogo nie złapali i wszędzie czegoś brakuje



28.09.2006 :: 13:58 :: Komentuj (13)

No to oficjalnie jestem na 3-cim roku fizjoterapii :))) Ale miałam stracha przed egzaminem. Tak jakby stan przedzawałowy. Masakra. Dobrze, że już po i do przodu :) Można walczyć dalej :)

Kto chętny na masaż? ;)

Diety narazie nie ma. Nie chce mi się jeść jogurtów i chudych serków. Przejadły mi się.



29.09.2006 :: 20:57 :: Komentuj (10)

Dobra. Ja wiem, że te lody, ciastka, czekolada i wafelki sa pyszne, ale może tak Madzia przystopujesz i coś ze sobą zrobisz? To byłby naprawdę dobry pomysł.

Zajeżdżam dzisiaj do szkoły. Stoją dziewczyny. Cześć. Cześć. I Marta do mnie : "Ale Ty zeszczuplałaś" Ekhem... Jak mogłam zeszczupleć jak od czasu gdy widziałyśmy się ostatni raz przybrało mi się 1-2 kg? Ciekawe co? Ale miło było usłyszeć takie słowa :)))



30.09.2006 :: 23:04 :: Komentuj (10)

Dzisiaj Dzień Chłopaka... i właśnie przez tego mojego mężczyznę zjadłam nadprogramowo frytki i grześka. A było tak ładnie. No nic. Będzie musiał mnie kochać taką jaką jestem :p Grubą czy chudą. Jak mnie utuczy to będzie musiał kochać mnie i moje sadełko/sadło ;) A jutro już październik. Szansa na rozpoczęcie odchudzania. Może tym razem się uda. Cele wyznaczone. Teraz tylko zbierać siły, motywację i do dzieła.

*****


W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
- Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet"?
- Fantastyka na drugim stoisku.


Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
Co mówi meżczyzna po wyjściu z łazienki?
- Na razie tam nie wchodź.


Dlaczego kobiety przecieraja oczy, kiedy sie budza?
Bo nie mają jaj, żeby sie po nich podrapać ;d


Po nocy poślubnej żona mówi:
- Wiesz ... Jesteż kiepskim kochankiem....
Na to oburzony mąż:
- Skad możesz to wiedzieć? Po 30 sekundach?!


Klasówka z biologii.
Pytanie: Dlaczego członek męski ma na końcu zgrubienie?
Po klasówce kolega pyta drugiego... "i co napisałeś?"
- "żeby kobieta miałą lepsze doznania"
"Uuuu... to ja chyba źle napisałem"
- "a co napisałeś"
"żeby się ręka nie ześlizgiwała


Mały Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem swojego siusiaka
- Mamo czy to mój mózg?
- Nie synku, jeszcze nie....





Po to się je, aby żyć, a nie po to żyje, aby jeść!


Ja: Madzik
Wiek: 24
Wzrost: 169 cm

kwiecień '05 - 78 kg
listopad '05 - 60 kg
marzec '06 - 58,5 kg
czerwiec '07 - 70 kg
październik '08 - 79 kg

Zasady:
=> 1000-1200 kcal
=> nie jeść po 19:00
=> nie jeść słodyczy
=> ćwiczyć, pływać

=>One<=

1000
Agu
Agu2
Agu3
Alex
Anastazja
Aniutek
Asia212121
b-n-b
Betitka
BezSilna
Będzie-szczuplejsza
Blog-Z-Wierszykami-Miłosnymi
brightness
Być-idealna
Carmenkus
Chce-być-piękna
Cremona
Diablontkowy
Duża-dziewczyna
Gruba Berta
Grubasek
ispe
Katye
Konefka
Lalka
Lalka-Scar
Linka
Little girl
Maddie
Madziora
Malomownaa
Marta
Michell-e
Miskkaa
Mosiek
Nesta
Niunia
NoBOTak
Ona bloxuje
Ona bloxuje2
Panna Niczyja
Patience
Po_prostu_Iwona
Porcelain
Po szet aj my
Samotna
SamotnA
SamotnaKobieta-Ania
Saphir
Schudnac-na-zawsze
Spelnic-marzenia
Spełniona
Dietowo
StokroDka
StokroDkaMadchen
TEA
Ozyneczka
Unbeliveble
Unnamed-girl
UnG
Skosztuj
Wiola
ZimnyKamien
Zmienić wszystko
Zouzelina
Zuzaaa
MY WSZYSTKIE :)

Linki:

dieta.pl
http://ownlog.com/
Licznik kcal
Gry karciane-super!
BMI
Szablony
Tabela kalorii
Następna tabela kalorii
Kolejna tabela kalorii
Kaloriator
Diety
Ćwiczenia
"6" Weidera Psychodietetyka Odchudzanie


Archiwum
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień


lay by Maddie